Wodził prezio razy kilka…
listopad 27, 2007Do napisania tego, co zaraz sobie przeczytacie (o ile nie zwątpicie po kilku pierwszych zdaniach
) poprosiła mnie pewna pani. Ale równie dobrze mógłby to być pan, nie ma to jednak najmniejszego znaczenia. Otóż osoba ta poprosiła mnie o napisanie kilku zdań o praktykach stosowanych przez pewnego prezesa pewnej spółdzielni mieszkaniowej w Pułtusku (celowo nie piszę którego prezesa i której spółdzielni będzie to dotyczyło, bo jeszcze ktoś śmie posądzić mnie o celowe działanie na szkodę i przeciwko dobremu imieniu
)…