W środowym (04.06) wydaniu “Pytania na śniadanie” mieliśmy okazję zobaczyć naszego (tak, tak, naszego pułtuskiego) Burmistrza, Wojciecha Dębskiego, który wraz z innymi zaproszonymi gośćmi opowiadał o mającym wkrótce(?) nastąpić wielkim wydarzeniu medialnym. I wcale nie chodziło w tym przypadku o jakąś nową książkę o zabytkach i walorach Pułtuska jako miasta turystycznego, nie o jakiś kolejny koncert wspaniałej gwiazdy czy nawet nie o kolejną inscenizację wspaniałej bitwy Napoleona z Moskalami… Do tego chyba już wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić i spowszedniało nam to jak chleb…
Tym razem usłyszeć mogliśmy o ciekawym pomyśle na promocję naszego miasta… Posłuchajcie (i zobaczcie) zresztą sami… (więcej…)
Posty oznaczone jako ‘pułtuszczak’
Pułtuska Telewizja Internetowa..???
czerwiec 6, 2008Haker z elit…
marzec 2, 2008Stało się…
A wszystko przez to, że w tym roku luty dłuższy niż zwykle. I jakiś łebski haker rozłożył nam pułtuszczaka na czynniki pierwsze… (więcej…)
A gdzie Pułtusk..?
styczeń 31, 2008No tak… Nazwa bloga to niby Pablo Pułtusk, a tu o Pułtusku jakoś ostatnio tak mało. Po pierwsze to może i dlatego, że mało ciekawych rzeczy się u nas dzieje. Po drugie dlatego, że naprawdę ciekawe i ważne tematy chyba lepiej omijać z daleka. Jak chce się TU żyć i pracować w spokoju… ![]()
Ale wracając do tematu… Chyba warto odnotować pewien fakt. Na oficjalnej stronie naszego miasta pokazał się link do… (więcej…)
Ptasia grypa…
styczeń 9, 2008Temat trochę może już niemodny, bo wszelkie ogniska zostały zlokalizowane i zagaszone.
Na forum pułtuszczaka jeden z użytkowników wspomniał jednak o tym problemie, pytając o sposoby rozprzestrzeniania się tej choroby.
A mi przypomniała się rozmowa w Szkle kontaktowym na kanale TVN24 z jedną z telewidzek. I tak się składa, że była to jedna z mieszkanek naszego Pułtuska. Otóż ta pani zwróciła uwagę na znany chyba wszystkim fakt, że wspomniany wirus ginie w 70°C. Jak tak, to po co niszczy się tysiące ptaków, co do których nie ma nawet pewności, że są chore? Nie lepiej upiec, ugotować czy usmażyć i nakarmić tym chętnych, których na pewno wielu by się znalazło? Należałoby oczywiście przy przyrządzaniu tych potraw zachować wszelkie środki ostrożności, ale przy “unicestwianiu” podejrzanego ptactwa też się je zachowuje…
Proste? Pewnie, że proste. Ale co na to hodowcy krówek czy świnek..?
Ptasia grypa…
styczeń 9, 2008Temat trochę może już niemodny, bo wszelkie ogniska zostały zlokalizowane i zagaszone.
Na forum pułtuszczaka jeden z użytkowników wspomniał jednak o tym problemie, pytając o sposoby rozprzestrzeniania się tej choroby.
A mi przypomniała się rozmowa w Szkle kontaktowym na kanale TVN24 z jedną z telewidzek. I tak się składa, że była to jedna z mieszkanek naszego Pułtuska. Otóż ta pani zwróciła uwagę na znany chyba wszystkim fakt, że wspomniany wirus ginie w 70°C. Jak tak, to po co niszczy się tysiące ptaków, co do których nie ma nawet pewności, że są chore? Nie lepiej upiec, ugotować czy usmażyć i nakarmić tym chętnych, których na pewno wielu by się znalazło? Należałoby oczywiście przy przyrządzaniu tych potraw zachować wszelkie środki ostrożności, ale przy “unicestwianiu” podejrzanego ptactwa też się je zachowuje…
Proste? Pewnie, że proste. Ale co na to hodowcy krówek czy świnek..?