Ciemne chmury zawisły nad pułtuskim szpitalem… I to już bardzo dawno temu. Nawet nie dlatego, że nie ma w nim kto pracować. Większym problemem z którym muszą borykać się wyspecjalizowane służby sanitarne są kolonie… Pewnie od razu przychodzą Wam na myśl kolenie letnie, które nawiedzają nasze miasto w związku z końcem roku szkolnego… Nie, tym razem chodzi o kolonie bakterii ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa), która w pomieszczeniach szpitalnych oddziałów (nie wszystkich ponoć, ale jednak) znalazła doskonałe miejsce do rozmnażania.
Przy dzisiejszej przewadze ugrupowań politycznych o zabarwieniu prawicowym może i takie doskonałe warunki do rozmnażania są czymś pożądanym, jednak w tym przypadku nie ma się z czego cieszyć. Pałeczki wspomnianej ropy błękitnej są bardzo odporne na wszelkie antybiotyki, a co się z tym wiąże - nie muszę chyba nawet wspominać. Zresztą nie jestem ani lekarzem ani znawcą tematu. Wystarczy poszperać trochę w necie, a sami wyrobicie sobie pogląd na ten temat.
O tym, że sytuacja jest jednak poważna świadczy chociażby fakt, że ekipa TVP INFO pofatygowała sie do nas, znaczy się do Pułtuska, by okiem kamery przyjrzeć się sytuacji w naszym szpitalu. Jak ktoś przeoczył informacje w Kurierze Mazowieckim, to zapraszam do obejrzenia: