Posts Tagged ‘polityka’

Znasz li ten kraj…

kwiecień 22, 2008

Roger...Jedni Polakami po prostu się rodzą. Inni muszą się starać, by Polakiem zostać. Mieszkają tu, pracują, zakładają swoje rodziny i po latach deptania tej ziemi stwierdzają, że chcieli by być traktowani tak jak inni im podobni. Dość mają nazywania ich obcymi, cudzoziemcami.

Cóż, każdy ma prawo zmienić obywatelstwo. Nie wybieramy przecież miejsca, gdzie się rodzimy. Z obywatelstwem jest jak z chrztem. O tym czy jesteśmy Polakami, Niemcami, katolikami, buddystami decydują - przynajmniej na początku - nasi rodzice. Potem dochodzimy do wieku, kiedy sami możemy o sobie decydować. Ładnie zobrazował to Wojciech Cejrowski. Tak, ten od podróży i WC… ;-) On ma właśnie zamiar zrzec się swego obywatelstwa. (more…)

Odruch..?

marzec 23, 2008

Odruchów jest wiele. Ogólnie dzielą się na bezwarunkowe (w których reakcja odruchowa przebiega bez uświadomienia, to znaczy, że np. nerwy wywołują odruch - pobudzają mięśnie - przed powiadomieniem mózgu) i warunkowe (czyli np. z czasem już na sam widok pożywienia wydziela się ślina i soki trawienne - znane wszystkim z lekcji biologii badania I.P. Pawłowa na psach). (more…)

Ściśle tajne przez poufne…

luty 11, 2008

Prawie połowa lutego, a pogoda jak jesienią. Chłodno, ale bez przesady, nie można narzekać na temperaturę w okolicach 5 stopni, gdy należałoby sie podziewać kilku- lub nawet kilkunastostopniowych mrozów. I do tego ten deszczyk. Brrr… Postawiłem kołnierz płaszcza, by skryć kark przed podmuchami wiatru, naciągnąłem mocniej czapkę na głowę i - rozejrzawszy się uważnie dookoła, czy aby ktoś niepowołany nie śledzi moich poczynań - skierowałem się w stronę ciemnej bramy. (more…)

Ściśle tajne przez poufne…

luty 11, 2008

Prawie połowa lutego, a pogoda jak jesienią. Chłodno, ale bez przesady, nie można narzekać na temperaturę w okolicach 5 stopni, gdy należałoby sie podziewać kilku- lub nawet kilkunastostopniowych mrozów. I do tego ten deszczyk. Brrr… Postawiłem kołnierz płaszcza, by skryć kark przed podmuchami wiatru, naciągnąłem mocniej czapkę na głowę i - rozejrzawszy się uważnie dookoła, czy aby ktoś niepowołany nie śledzi moich poczynań - skierowałem się w stronę ciemnej bramy. (more…)

Kto pyta, ten błądzi..?

styczeń 15, 2008

- Tato… Czy mogę zadać ci pytanie..?
- No wiesz… Przecież właśnie to zrobiłeś i nic się nie stało, to chyba możesz…
- No niby tak, ale wolę zapytać, czy jednak mogę zadać.
- Synu, tyle razy mówiliśmy wam z mamą, że jesteście od tego, by właśnie zadawać pytania… A my, by na nie odpowiadać.
- Nawet jak są głupie? (more…)