Posts Tagged ‘kaczynski’

Znasz li ten kraj…

kwiecień 22, 2008

Roger...Jedni Polakami po prostu się rodzą. Inni muszą się starać, by Polakiem zostać. Mieszkają tu, pracują, zakładają swoje rodziny i po latach deptania tej ziemi stwierdzają, że chcieli by być traktowani tak jak inni im podobni. Dość mają nazywania ich obcymi, cudzoziemcami.

Cóż, każdy ma prawo zmienić obywatelstwo. Nie wybieramy przecież miejsca, gdzie się rodzimy. Z obywatelstwem jest jak z chrztem. O tym czy jesteśmy Polakami, Niemcami, katolikami, buddystami decydują - przynajmniej na początku - nasi rodzice. Potem dochodzimy do wieku, kiedy sami możemy o sobie decydować. Ładnie zobrazował to Wojciech Cejrowski. Tak, ten od podróży i WC… ;-) On ma właśnie zamiar zrzec się swego obywatelstwa. (more…)

Odruch..?

marzec 23, 2008

Odruchów jest wiele. Ogólnie dzielą się na bezwarunkowe (w których reakcja odruchowa przebiega bez uświadomienia, to znaczy, że np. nerwy wywołują odruch - pobudzają mięśnie - przed powiadomieniem mózgu) i warunkowe (czyli np. z czasem już na sam widok pożywienia wydziela się ślina i soki trawienne - znane wszystkim z lekcji biologii badania I.P. Pawłowa na psach). (more…)

Kiedy był jeszcze cały Tusk…

grudzień 17, 2007

- Nie, nie i jeszcze raz nie… Postanowiłem z Jarczesławem, że niczego, co zaproponuje ten drań Duck z Tuska nie podpiszę. I niech prosi, błaga - będę nieugięty… Taki wstyd, taki wstyd. Żeby choć słówko ze mną wcześniej zamienił, gołębia z wiadomością przysłał. Ale nie… Od samego ranka na wszystkich rynkach posłańcy tego popaprańca odczytywali komunikat, że armia zaciężna stacjonująca w Iraku ma powrócić do swych ojczystych warowni przed upływem jedenastego miesiąca. (more…)

Kiedy był jeszcze cały Tusk…

grudzień 17, 2007

- Nie, nie i jeszcze raz nie… Postanowiłem z Jarczesławem, że niczego, co zaproponuje ten drań Duck z Tuska nie podpiszę. I niech prosi, błaga - będę nieugięty… Taki wstyd, taki wstyd. Żeby choć słówko ze mną wcześniej zamienił, gołębia z wiadomością przysłał. Ale nie… Od samego ranka na wszystkich rynkach posłańcy tego popaprańca odczytywali komunikat, że armia zaciężna stacjonująca w Iraku ma powrócić do swych ojczystych warowni przed upływem jedenastego miesiąca. (more…)

W jedności siła…

grudzień 14, 2007

Od kilku już dni Książę Jarczesław był bardzo niespokojny. Dochodziły do niego słuchy, że są pośród jego dworzan tacy, którzy gotowi są siać zamęt. Cel był oczywisty. Chcą pozbawić go władzy… Władzy, po którą z takim uporem i konsekwencją dążył przez tyle lat. Wielokrotnie poniżany, wyśmiewany osiągnął wreszcie to, o czym marzył od dzieciństwa. Było to prawie tak, jak kradzież księżyca. Tylko nielicznym udaje się taka sztuka. Książęcy tron to nie było wszystko, co udało się Jarczesławowi osiągnąć. Dobrze wtajemniczeni wiedzieli, że jego realna władza sięga dalej, wprost do królewskiego pałacu, gdzie głównym gospodarzem był jego brat. (more…)