Od kilku już dni Książę Jarczesław był bardzo niespokojny. Dochodziły do niego słuchy, że są pośród jego dworzan tacy, którzy gotowi są siać zamęt. Cel był oczywisty. Chcą pozbawić go władzy… Władzy, po którą z takim uporem i konsekwencją dążył przez tyle lat. Wielokrotnie poniżany, wyśmiewany osiągnął wreszcie to, o czym marzył od dzieciństwa. Było to prawie tak, jak kradzież księżyca. Tylko nielicznym udaje się taka sztuka. Książęcy tron to nie było wszystko, co udało się Jarczesławowi osiągnąć. Dobrze wtajemniczeni wiedzieli, że jego realna władza sięga dalej, wprost do królewskiego pałacu, gdzie głównym gospodarzem był jego brat. (more…)
Archive for the ‘Politycznie’ Category
W jedności siła…
grudzień 14, 2007W jedności siła…
grudzień 14, 2007Od kilku już dni Książę Jarczesław był bardzo niespokojny. Dochodziły do niego słuchy, że są pośród jego dworzan tacy, którzy gotowi są siać zamęt. Cel był oczywisty. Chcą pozbawić go władzy… Władzy, po którą z takim uporem i konsekwencją dążył przez tyle lat. Wielokrotnie poniżany, wyśmiewany osiągnął wreszcie to, o czym marzył od dzieciństwa. Było to prawie tak, jak kradzież księżyca. Tylko nielicznym udaje się taka sztuka. Książęcy tron to nie było wszystko, co udało się Jarczesławowi osiągnąć. Dobrze wtajemniczeni wiedzieli, że jego realna władza sięga dalej, wprost do królewskiego pałacu, gdzie głównym gospodarzem był jego brat. (more…)
W jedności siła…
grudzień 14, 2007Od kilku już dni Książę Jarczesław był bardzo niespokojny. Dochodziły do niego słuchy, że są pośród jego dworzan tacy, którzy gotowi są siać zamęt. Cel był oczywisty. Chcą pozbawić go władzy… Władzy, po którą z takim uporem i konsekwencją dążył przez tyle lat. Wielokrotnie poniżany, wyśmiewany osiągnął wreszcie to, o czym marzył od dzieciństwa. Było to prawie tak, jak kradzież księżyca. Tylko nielicznym udaje się taka sztuka. Książęcy tron to nie było wszystko, co udało się Jarczesławowi osiągnąć. Dobrze wtajemniczeni wiedzieli, że jego realna władza sięga dalej, wprost do królewskiego pałacu, gdzie głównym gospodarzem był jego brat. (more…)
Nowe idzie…
grudzień 6, 2007- Krzysiu, to za co my teraz będziemy żyli..? O tym, jak zajmować się gospodarstwem dawno już zapomniałeś, tera od wideł to ci się ino odciski robią… I gumaki co rusz spadają, choć wszyłam w nie sznurowadła, jak kazałeś. Bieda nas czeka tu na wsi, łoj bieda…
- Nie kracz babo, nie takie czasy udało się przeżyć. Andrzejek jak zwykle coś wymyśli. Pamiętasz, jak kiedyś było ciężko? Nie było co do mordy włożyć. I co..? Udało się..? Udało… Wysypalim trochę zboża na tory, że to niby jakieś trefne i nikt nie zobaczył, żeśmy kilka worków na rowerze przewieźli do chałupy. Młynek do kawy się zagrzał, ale mąka była przednia. Idź do kuchni i przynieś coś do żarcia, bom zgłodniał jak tak sobiem przypomniał tamte placuszki…
- Ręki byś chociaż obmył wcześniej, boś gnojem upaskudził.
- Masz rację, przynieś też jakiejś szmaty, trochę tej kultury z Warszawy się wyniosło, nie..? (more…)
Nowe idzie…
grudzień 6, 2007- Krzysiu, to za co my teraz będziemy żyli..? O tym, jak zajmować się gospodarstwem dawno już zapomniałeś, tera od wideł to ci się ino odciski robią… I gumaki co rusz spadają, choć wszyłam w nie sznurowadła, jak kazałeś. Bieda nas czeka tu na wsi, łoj bieda…
- Nie kracz babo, nie takie czasy udało się przeżyć. Andrzejek jak zwykle coś wymyśli. Pamiętasz, jak kiedyś było ciężko? Nie było co do mordy włożyć. I co..? Udało się..? Udało… Wysypalim trochę zboża na tory, że to niby jakieś trefne i nikt nie zobaczył, żeśmy kilka worków na rowerze przewieźli do chałupy. Młynek do kawy się zagrzał, ale mąka była przednia. Idź do kuchni i przynieś coś do żarcia, bom zgłodniał jak tak sobiem przypomniał tamte placuszki…
- Ręki byś chociaż obmył wcześniej, boś gnojem upaskudził.
- Masz rację, przynieś też jakiejś szmaty, trochę tej kultury z Warszawy się wyniosło, nie..? (more…)