Meteoryt Pułtuski – spadł jeszcze raz…

By Pablo

Kolejne wydarzenie kulturalne okraszone pewna dawką imprez towarzyszących mamy już za sobą. Pułtuskie Wianki A.D. 2008 to już tylko historia. Wielu z naszych mieszkańców zapamięta je na wiele lat, gdyż były one naprawdę wyjątkowe… Do fajerwerków jesteśmy przyzwyczajeni. Wszak to chyba główna atrakcja upiększająca imprezy naszego Domu Polonii. ;-)

Ale takiego pokazu efektów świetlnych jeszcze nie mieliśmy. I pewnie długo mieć nie będziemy (a może..?). W tym roku minęła 140 rocznica od wydarzenia, o którym głośno było na całym chyba świecie. Niedaleko Pułtuska spadł deszcz meteorytów. I miasto zafundowało nam powtórkę z rozrywki. Nikomu na głowę nie sypnął sie oczywiście żaden grad kamieni, na niebie rozbłysły za to światła lasera i tysiące iskier sztucznych ogni. Widok był całkiem niezły, kto nie widział niech zerknie… Kiepsko oddaje to klimat tego wydarzenia, ale ciężko nagrać coś takiego… Szczególnie w otoczeniu gęstego tłumu widzów… ;-)

Oto część pierwsza…

…i druga…

Tagi:

Odpowiedzi: 4 do “Meteoryt Pułtuski – spadł jeszcze raz…”

  1. ja mówi:

    Pokaz był niezły, pomysł orginalny. Frekwencja zadziwiająco wysoka. Najwyraźniej mieszkańcy Pułtuska są spragnieni rozrywek.

  2. Pablo mówi:

    Zakończenie trochę mnie zaskoczyło…. Czekałem na coś efektownego, a tu… koniec… ;-) Ale to pewnie przez to, że patrząc przez obiektyw nie widziałem tego tak dokładnie… :-(

  3. forest mówi:

    Piszesz, że ciężko było nagrać wśród takiego tłumu. Na moście nie było by lepiej widać i nagrywać???

  4. Pablo mówi:

    Braciak stał na moście i mówił, że straszna kaszana tam była… Czyli jednak tu gdzie stałem było lepiej… ;-)

Dodaj komentarz