A jednak mecz o wszystko…

KibicDo boju Poooolsko… o… o…

A jednak… Przewidywania optymistów nie sprawdziły się w najmniejszym nawet procencie i dziś nasza reprezentacja zagra jak zwykle w turniejach: drugi mecz - i jak zwykle będzie to mecz o wszystko. Trzymamy kciuki za naszych piłkarzy… Choć myślę, że bardziej od dopingu naszej narodowej drużynie przyda się teraz… modlitwa o cud…

Podobno władze rządu polskiego już wystosowały oficjalną nutę dyplomatyczną z żądaniem odpłacenia się choć w minimalnym stopniu za odsiecz z 1683 roku. Przypomnijmy - wtedy to wojska polsko-niemieckie uratowały oblężony przez Turków Osmańskich Wiedeń. Niemcy raczej żadnego dowodu wdzięczności nie potrzebują, My - Polacy - jak najbardziej… Władze Austrii już w pocie czoła zastanawiają się, jak zadośćuczynić naszym prośbom. :-) W podjęciu słusznej decyzji ma pomóc im wysłany właśnie specjalnie wyczarterowanym samolotem znany polski działacz piłkarski - Fryzjer…

Oj, jak nie wygramy, to polecą głowy… Leosiowi zapewne też będzie bardzo łyso…

Odpowiedzi: 3 do “A jednak mecz o wszystko…”

  1. Mon'a mówi:

    i po jabłkach
    naszym brakuje dużo jeszcze do “elity”
    ale przecież kiedyś odbijemy od dna, jak kiedyś napisałam. xD

  2. Pablo mówi:

    Ja jestem trochę większym pesymistą… Zawsze i wszędzie powtarzam, że zanim odbijemy się od dna, to jeszcze zagrzebiemy się po szyje w mule…

  3. ja mówi:

    oj tak! oj tak!

Napisz odpowiedź