Nic nie przynosi większych korzyści gwiazdom ekranu czy estrady niż szum wokół ich osoby. Jakaś hiper-super-extra wiadomość czy mały skandalik potrafi zwrócić na siebie uwagę i przy okazji napchać portfel pokaźną ilością gotówki.
Nieraz za taki szum się płaci, i to ogromne pieniądze… Licząc oczywiście w późniejszym czasie na zwrot z takiej “inwestycji”. Często jednak media same podbijają słupek popularności mniej czy bardziej znanym osobistościom. Zupełnie za darmo. Z taką sytuacją - wymarzoną z marketingowego punktu widzenia - spotkało się właśnie moje małe miasteczko, Pułtusk. Co prawda nie za sprawa mediów lecz znanego artysty - Andrzeja Rosiewicza. Nie, no co ja piszę… Jego nowy utwór leci (podobno jest nawet przebojem, nie wiem, bo nie słucham…
) przecież w Radiu Maryja, media więc jednak też grają tu pewną rolę. Chodzi o utwór Ćwiąkalski jak Słoń Trąbalski.
Co ta piosenka ma wspólnego z Pułtuskiem..? Tytuł może i nic nie mówi, ale przeczytajcie sobie jej tekst (za onet.pl):
Nowe wiadomości płyną już z Pułtuska,
Że w Pułtusku pomnik chcą postawić Tuska.
Tam na rynku w Pułtusku ktoś usłyszał,
że ten pomnik ufunduje Krauze Ryszard.Za to minister sprawiedliwy pan Ćwiąkalski,
Ma być jak Słoń Trąbalski i zapominalski.
Jak podała tam w Pułtusku Radio Eska,
Żeby się żyło lepiej wróci gruba kreska.
Dzięki ci , Wielki Andrzeju…
Za darmową promocję miasta. Może za Twoją sprawą trafi tu jakiś zabłąkany turysta? Chcący zobaczyć pomnik naszego premiera Donalda Tuska..?

P.S. Onet stara się jak może, żeby wypromować nasze miasto. Nawet w pewnym quizie odwołuje się do Pułtuska. Kliknijcie na fotce obok, żeby poznać treść jednego z pytań, nawiązującego do treści tego posta…