Archive for kwiecień, 2008

Oj, ale się załamałem…

kwiecień 30, 2008

Naszą małą lokalną społeczność dotknęła wielka tragedia… Co to teraz z nami będzie, co my, biedni pułtuszczanie, poczniemy..?

Nad czym przyszło mi tak pobiadolić? A nad tym, że nasze kochane Starostwo już nie będzie zamieszczać swych Bardzo Ważnych Ogłoszeń i Obwieszczeń w papierowym wydaniu Tygodnika Pułtuskiego. Toć to szok..! No i gdzie ja teraz będę czytał o tych życzeniach dla maturzystów, solenizantów… podpisanych (prawie) przez samego StaregoOstę..? ;-) Mam nadzieje, że Starostwo zdecyduje się jednak na wydawanie - idąc śladem swych kolegów z UM - biuletynu informacyjnego dla mieszkańców powiatu pułtuskiego. Darmowego, oczywiście. A, i koniecznie nie na kredowym papierze. Dobrze by było, gdyby jego gramatura była ciut mniejsza niż wydawnictwa UM…

Takie coś w końcu zawsze lepiej zastępuje papier w wychodku niż kolorowe i drogie - bo wydawane na super-hiper-extra papierze - gazetki. ;-)

Mamy mistrza!!!

kwiecień 30, 2008

W sobotę, 26 kwietnia, spotkali się na ringu dwaj przedstawiciele pułtuskich władz: Burmistrz i Starosta. Dokładniej wicestarosta. Ale nie po to, by rozstrzygać kto ma rację, ale po to, by wspólnie otworzyć Galę Kickboxingu. Organizatorem Gali była Sekcja Sztuk Walki i Samoobrony “SEMIRAMIDA” AZS AH wraz z Akademią Humanistyczną.

Główną atrakcja wieczoru była walka o Mistrzostwo Polski Wschodniej w Kickboxingu w wadze ciężkiej. Naprzeciw siebie stanęli w ringu: Cezary Rzepnicki (Semiramida) i Paweł Kacprowicz (KS Piaseczno). Zwycięsko z pojedynku wyszedł zawodnik z Pułtuska i dzięki temu możemy się szczycić z “posiadania” na swym terenie prawdziwego mistrza.

Czarkowi serdecznie gratuluję i wierzę, że to zapowiedź większych sukcesów. Nie tylko jego, ale i jego podopiecznych. A na deser proponuje obejrzeć relacje z Gali, która ukazała się w Kurierze Mazowieckim: (more…)

Sposób na kasę…

kwiecień 24, 2008

Sposób na kasę...Wow, ale rozgorzał spór o to kto powinien zapłacić za leczenie - nie, raczej nie leczenie, bo z tego wynikałoby, że ktoś był chory lub potrzebujący ;-) , tylko za gotowość do leczenia - naszego JM Prezydente. Kancelaria prezydenta czy MSWiA…? Mnie to tak naprawdę nie obchodzi, forsa i tak pójdzie z NASZYCH kieszeni. Zastanowił mnie natomiast inny fakt: za 71 dni ciągłego pozostawania do dyspozycji głowy naszego państwa szpital każe zapłacić sobie ni mniej ni więcej tylko 214 tysięcy złotych. Z matematyką jakoś nigdy nie miałem problemu, więc sobie szybko obliczyłem, że wychodzi to trochę ponad 3.000 dziennie. TRZY TYSIĄCE złotych..! DZIENNIE..! (more…)

Hello…

kwiecień 23, 2008

Miałem wczoraj ciężki dzień. A raczej wieczór. Dwie godziny buszowałem na strychu, w garażu i w piwnicy. Pamięć ludzka jest jednak zawodna. Zawsze przyrzekamy sobie, że TO miejsce zapamiętamy na zawsze. Pomni tego, że w przeszłości szukaliśmy już wiele, wiele razy… A to jakiejś dawno nie czytanej książki, rzadko używanego narzędzia, czy ulubionego filmu, do którego chcemy powrócić po latach… Tak… Z tymi rzeczami nie powinno być jednak problemu. Wszak książki mają swoje miejsce gdzieś na półce, filmy w szafce czy stojaku. Gorzej, gdy pewne rzeczy powinny zniknąć z mieszkania i szukamy dla nich przytulnego kąta na “przeczekanie”. Bo zagracają nam mieszkanie, są niebezpieczne dla małych dzieci lub po prostu - przestają być trendy. Są też takie, których w pewnym okresie w domu mieć nie wypada…. ba…. nie można. A nuż ktoś zobaczy, powie komu nie trzeba i będzie draka… (more…)

Znasz li ten kraj…

kwiecień 22, 2008

Roger...Jedni Polakami po prostu się rodzą. Inni muszą się starać, by Polakiem zostać. Mieszkają tu, pracują, zakładają swoje rodziny i po latach deptania tej ziemi stwierdzają, że chcieli by być traktowani tak jak inni im podobni. Dość mają nazywania ich obcymi, cudzoziemcami.

Cóż, każdy ma prawo zmienić obywatelstwo. Nie wybieramy przecież miejsca, gdzie się rodzimy. Z obywatelstwem jest jak z chrztem. O tym czy jesteśmy Polakami, Niemcami, katolikami, buddystami decydują - przynajmniej na początku - nasi rodzice. Potem dochodzimy do wieku, kiedy sami możemy o sobie decydować. Ładnie zobrazował to Wojciech Cejrowski. Tak, ten od podróży i WC… ;-) On ma właśnie zamiar zrzec się swego obywatelstwa. (more…)