Odruch..?

Odruchów jest wiele. Ogólnie dzielą się na bezwarunkowe (w których reakcja odruchowa przebiega bez uświadomienia, to znaczy, że np. nerwy wywołują odruch - pobudzają mięśnie - przed powiadomieniem mózgu) i warunkowe (czyli np. z czasem już na sam widok pożywienia wydziela się ślina i soki trawienne - znane wszystkim z lekcji biologii badania I.P. Pawłowa na psach).

Który z tych odruchów możemy przypisać do reakcji byłego premiera J. Kaczyńskiego na widok internautów? Ja też się do nich (jak widać) zaliczam i jakoś tak do tej pory nie myślałem o tej grupie, że to sami pijacy i zboczeńcy - jak sugeruje były premier. Pewnie, że to medium w znacznej części wypełnione jest treściami erotycznymi - żeby nie powiedzieć pornograficznymi - ale nie wszyscy od razu po nie sięgają. Tak samo jak nie wszyscy kupują w kiosku gazety o tej treści, choć są one ogólnodostępne… Użycie przez p. Kaczyńskiego takiego zestawienia słów świadczyć może więc o tym, że albo mówi szybciej niż myśli, albo…

Właśnie… Znajomi mieli kiedyś pieska. Przybłęda, kundelek. Taki jakich pełno na świecie. Nie był już szczeniaczkiem, raczej można było o nim powiedzieć, że był “po przejściach”, z życiowym doświadczeniem. I to bardzo chyba przykrym. Przez całe swoje późniejsze życie - mimo, że był kochany i rozpieszczany przez swych nowych właścicieli - na sam widok kija, patyka czy czegoś do tego podobnego w ręku piesek ten kulił ogon i uciekał na bezpieczną odległość. Łatwo było się domyśleć jakie katusze przeżywał w swym poprzednim domu. Taki miał wyuczony odruch…

Z naszym premierem, byłym oczywiście, może być podobnie. Nie, no nie o bicie mi chodzi. ;-) Możliwe, że obraca się wśród ludzi oglądających sieciowe pornosy z fajką w gębie i kuflem piwa czy innego wyskokowego trunku na biurku. I dlatego ma takie a nie inne zdanie o internautach, bo tylko takich spotykał w swoim życiu. Musi to być efekt doświadczeń, bo z całą pewnością nie przemyśleń.

I pozostaje nam mieć nadzieję, że chodzi tu tylko i wyłącznie o doświadczenia, a nie przemyślane dokładnie słowa. No bo jakby słowa o internautach wypowiedział po pewnym namyśle i biorąc za nie pełną odpowiedzialność, następnym jego krokiem powinno być działanie na rzecz wyeliminowania z anten telewizyjnych transmisji mszy świętych. Człowiek z takimi podglądami jak p. Kaczyński może jeszcze przeboleć połączenie piwa, seksu i internetu. Oleje internautów i już - podobnie zresztą jak oni jego. Ale czy nie powinien stanowczo protestować mając choćby tylko cień podejrzenia, że ludzie piją alkohol, uprawiają seks, a w tle włączony telewizor z transmisją mszy…

Do dzieła Panie Jarku… 8-)

Tagi: ,

Jedna odpowiedź do “Odruch..?”

  1. pułtuszczak mówi:

    Prędzej Kaczyński zakazałby seksu i alkoholu niż transmisji mszy aby rozwiązać ten konflikt

Napisz odpowiedź