Archiwum dla marzec 8th, 2008

Ósmy dzień marca…

marzec 8, 2008

Ach, gdzie te czasy gdy w tym dniu czuło sie coś w powietrzu… Nie wiem co, ale na pewno się czuło. Wiosnę, zapach kwiatów… tfu… goździków, chciałem napisać… A może zapach cukierków i lizaków “kojaków”, które wręczaliśmy koleżankom z klasy czy przedszkola… ;-)
A dziś..? Dziś niby wypadało też się postarać. Od samego rana powtarzałem żonie, żeby do niczego się nie dotykała, niech nie zawraca sobie głowy tymi codziennymi pierdołami… Obiad..? Zadzwoni się po pizzę do SanArmando… Dzieci..? Przecież to same chłopy, też postarają się jakoś szczególnie przetrwać ten dzień… Zresztą pogoda w miarę, ubierzemy się, wyjdziemy na spacerek… A moje Kochanie niech odpoczywa, w końcu za nią tyle ciężkich dni… Zwykłych, nie świątecznych…

A sprzątanie..? A zmywanie..? Poprać trzeba, poprasować… Niech Cię ręka Boska broni..! Ani mi się waż..! Święto masz i już, zostaw to wszystko, zapomnij…

W końcu jutro też jest dzień… Robota nie zając - nie ucieknie. Wstaniesz świeża, wypoczęta, będziesz miała duuuużo siły… No i będzie już 9 marca…

Wszystkiego naj z okazji Dnia Kobiet… Wszystkim Kobietom…

Pablo