Archive for marzec, 2008

Zakończone prace trwają…

marzec 31, 2008

Uważny mieszkaniec naszego pięknego Pułtuska przejeżdżając obok nowo wybudowanego przez pewną firmę i - ponoć - przekazanego już miastu w użytkowanie basenu zauważył pewną rzecz. Prace przez tę firmę są nadal prowadzone. Przesłał mi więc filmik, nagrany telefonem komórkowym, więc jakość nie jest rewelacyjna, z prośbą o zamieszczenie na blogu i z pytaniem:

Prace przy basenie są zakończone czy nie? A może zakończone, ale w czynie społecznym firma usprawnia co się da..? ;-)

Ciemność nastała…

marzec 30, 2008

Sobota, 29 marca 2008 roku… Godzina 19.47. Samochód ociężale pokonywał pokrytą licznymi dziurami drogę do Pułtuska. Jeszcze tylko kilka minut i świat pogrąży się w ciemnościach. Tylko na godzinę, ale jednak… (more…)

Odruch..?

marzec 23, 2008

Odruchów jest wiele. Ogólnie dzielą się na bezwarunkowe (w których reakcja odruchowa przebiega bez uświadomienia, to znaczy, że np. nerwy wywołują odruch - pobudzają mięśnie - przed powiadomieniem mózgu) i warunkowe (czyli np. z czasem już na sam widok pożywienia wydziela się ślina i soki trawienne - znane wszystkim z lekcji biologii badania I.P. Pawłowa na psach). (more…)

Pułtusk 2150…

marzec 21, 2008

Tyle w naszym mieście zmian… Zakazy zatrzymywania się i postoju (patrz) odbierające lokalnym przedsiębiorcom możliwości normalnego konkurowania z firmami za którymi “coś” stoi, nowo wybudowany basen przekazany w “ręce” miasta lada-miesiąc ;-) stanie się miejscem wypoczynku i relaksu utrudzonych pułtuszczan i mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek… Może nawet podniosą zasiłki dla bezrobotnych z naszego regionu, by i ci, których nie stać na opłaty za ciepłą wodę mogli od czasu do czasu przyjść i wykąpać się w czystej - przynajmniej na początku na pewno będą dbać - wodzie… (more…)

Wreszcie święta..!

marzec 21, 2008

Tak, teraz już z całą pewnością możemy powiedzieć, że święta tuż tuż… Co o tym świadczy? Wiosna za oknem? Kwiaty w ogródku? Jajka (kurze oczywiście), pięknie wystrojone w malowidła, czekające na święcenie..?

Nie, to nie to… Więc co? To przecież oczywiste: włączam telewizor, a tu Potop. I to nie z powodu lania wody przez naszych polityków i politykierów, ale ekranizacja powieści Sienkiewicza… Chyba już z pół roku tego nie było w naszej kochanej TVP…

…lubię święta… Każde… Wszystkie takie same. Przynajmniej jak ktoś ogląda tylko to, za co musi (no, powinien ;-) ) płacić abonament…

Tak czy inaczej wesołych, pogodnych, ciepłych (brrr… Wielkanoc zimą..?) Świąt Wielkiejnocy. Mokrego Dyngusa (to dla Pań) i całowania przy jajkach (to dla Panów)… ;-) I oby do lata…