Alfabet Pułtuska (K - L)

Troszkę jeszcze tych literek zostało… Dziś czas na kolejne dwie…

- K -

  • Kamienica - o tej pułtuskiej knajpce zrobiło się głośno, gdy jeden z naszych BEZradnych postawił sobie za honor doprowadzenie do całkowitego zamknięcia lub ewentualnie drastycznego ograniczenia godzin jej otwarcia. Pisałem o tej sprawie w jednym z wpisów (zobacz). Mam nieodparte wrażenie, że (patrząc na byłego premiera, ministra od peronów czy właśnie tego naszego BEZradnego) wielkość ma znaczenie… Podobna postura, podobny sposób myślenia. Powolny i zagmatwany… ;-)
  • Kanałek - oddziela od reszty miasta jego “wyspiarską” część. Ciągła praca nad skanalizowaniem Pułtuska od pewnego już czasu pozwala przechadzać się w jego okolicach bez konieczności zatykania nosa, wiele do życzenia pozostawiają jednak podejmowane próby jego pogłębienia i oczyszczenia. W czasach mojej młodości, zaawansowanej młodości (koniec lat 70-tych) ludzie bez obawy o swoje zdrowie i życie gremialnie zażywali kąpieli w jego wodach. Normalne było spotkanie też raka czy pijawki. Teraz mieszkańcom Pułtuska rak kojarzy sie tylko z chorobą, a pijawki - z elitami politycznymi… ;-)
  • Kasztelanka - letni bar restauracyjny naszego Domu Polonii. W miłym otoczeniu można wypić małe piwko, dobrą kawę czy herbatę lub zjeść kawałek ciasta.
  • Kawiarnie - niestety, w naszym mieście brak kawiarni z prawdziwego zdarzenia. Niedawno zostałem poproszony przez panie z Rosji o polecenie miejsca, gdzie można w spokoju wypić kawkę przy porcji jakiegoś dobrego ciasta. Zaproponowałem wymienioną wyżej Kasztelankę. Nie na naszą kieszeń - usłyszałem. To może kawiarnia przy Bazylice? Odpada, czynna tylko w weekendy. No to przy naszym rynku jest jakaś cukiernia, może tam… Nie, wieczorem już zamknięte… I Pułtusk ma chęć być miastem turystycznym..?
  • Kino - nazwane od rzeki przepływającej przez Pułtusk - “NAREW”. Choć do IMAX’a troszkę mu jeszcze brakuje ;-) ciągle znajdują się chętni, by obejrzeć nowości światowego kina. Choć nieopodal na naszym rynku film, za którego obejrzenie trzeba zapłacić 12 złotych (cena biletu) dostaniemy na płytce DVD za 10… Często jeszcze przed premierą kinową. Co za czasy…
  • Knajpy - tak, ta nazwa pasuje jak ulał do lokali, w których młodzież (choć nie tylko) spędza swój wolny czas. Atmosfera w nich gęsta - to od dymu papierosowego. Na moc atrakcji też nie ma co narzekać… ;-) Bilard, lotki, piwo, jakieś żarcie… Były kiedyś jakieś karaoke czy potańcówki… ale było, minęło…
  • Komenda - Powiatowa Policji w Pułtusku mieści sie w budynku, w którym stacjonował wiele lat temu Napoleon Bonaparte. Wielki duch tego małego człowieka czuwa nad naszymi stróżami prawa, nie pozwalając zajmować się sprawami, które ich przerastają. Już wkrótce jednak siedziba komendy ma ulec zmianie, rozpocznie się bowiem budowa nowego budynku przy ul. Daszyńskiego. Czy wtedy nasi policjanci zajmą się wreszcie wszystkimi sprawami..?
  • Kosze - na śmieci są według głównego włodarza naszego miasta - czyli burmistrza - zbędne na niektórych ulicach Pułtuska. Wszak mogą skorzystać z nich (nie daj Boże!) mieszkańcy pobliskich domów i kamienic, a osobami przypadkiem tędy przechodzącymi nie ma co się przejmować. W końcu kto poza mieszkańcami przechadza sie po naszych ulicach..? Czyżby burmistrz miał jednak rację..? :-)
  • Kościół - budowli tego typu, przeznaczonych dla celów sakralnych jest w naszym mieście sporo. pw. św. Mateusza (Bazylika), pw. św. Piotra i Pawła (Szkolny), pw. św. Józefa, pw. św. Krzyża, pw. Miłosierdzia Bożego. I jakby tylko padło hasło - to następny powstał by w ciągu dwóch - trzech lat. A szpitala z prawdziwego zdarzenia ciągle nam brakuje. Ale jak ludzie umierają, bo nie mają się gdzie leczyć, to potrzebne kościoły… Smutne to, ale prawdziwe…
  • Kwiaty - na stan “ukwiecenia” naszych miejskich rabat i rabatek nie mamy co narzekać; co roku w miejscach do tego przeznaczonych pojawiają się nowe roślinki ozdobne i “mieszkają” sobie na nich spokojnie do czasu, aż ktoś mało kulturalny zechce je mieć na swoim podwórku czy balkonie. Szkoda mi tych… ludzi…

- L -

  • LKS Nadnarwianka - Ludowy Klub Sportowy Nadnarwianka Pułtusk powstał w 1921 roku. Jest jednym z najstarszych klubów na Mazowszu. W roku 2001 po zdobyciu pierwszego miejsca w ciechanowskiej okręgówce Nadnarwianka awansowała do IV ligi Mazowsze Północ. Zajęli w niej piąte miejsce, które było wtedy ostatnim dającym utrzymanie, bowiem czwarta liga była wtedy reformowana - utworzono jedną grupę mazowiecką, która działa do dziś. Przez kilka lat od tamtego czasu Nadnarwianka była raczej ligowym średniakiem, w jednym z sezonów była bliska spadku. Jednak w sezonie 2004/2005 zajęła czwarte miejsce w tabeli, a rok później wywalczyła awans do trzeciej ligi, na przypadające w 2006 roku 85-lecie klubu. (za: http://nadnarwianka.blog….)
  • LO - czyli Liceum Ogólnokształcące mieszkańcom naszego miasta kojarzy się jednoznacznie z LO im. Piotra Skargi. Jest to placówka z bogatą przeszłością, która jeszcze kilka lat temu cieszyła się ogólnym uznaniem nie tylko na terenie miasta. Ale to już przeszłość…
  • Ludzie - w Pułtusku są naprawdę mili i życzliwi. Zdarzają się co prawda jednostki wybitnie upierdliwe, ale bez nich byłoby nudno i nieciekawie.
  • Lumpexy (lumpeksy, ciucholandy, secondhandy) - sklepów z tanią odzieżą na wagę mamy w swoim mieście bez liku. Pozwala to ludziom zarabiającym “pułtuskie pensje” odłożyć jeszcze coś na jedzenie…
  • - cdn -

Tagi:

Napisz odpowiedź